Umowa najmu okazjonalnego: 3 błędy, których musisz unikać podczas jej zawierania
Umowa najmu okazjonalnego uchodzi za jedno z lepszych zabezpieczeń dla właściciela mieszkania. I rzeczywiście, w teorii daje więcej możliwości niż zwykły najem. Problem w tym, że sama nazwa „najem okazjonalny” nie załatwia sprawy. Tu liczą się szczegóły. Jedno niedopatrzenie, jeden brakujący dokument i cała konstrukcja przestaje działać tak, jak powinna. Dlatego, zanim podpiszesz umowę, warto wiedzieć, gdzie najczęściej pojawiają się błędy – i jak ich uniknąć.
Brak właściwego oświadczenia o poddaniu się egzekucji
To najczęstszy i jednocześnie najbardziej kosztowny błąd. W umowie najmu okazjonalnego kluczowe znaczenie ma oświadczenie najemcy o poddaniu się egzekucji, sporządzone w formie aktu notarialnego. Bez tego dokumentu najem okazjonalny w zasadzie nie istnieje. Zostaje zwykła umowa najmu, z całą procedurą, która potrafi ciągnąć się miesiącami.
W praktyce problem pojawia się też przy przedłużaniu umowy. Wiele osób zakłada, że skoro był akt notarialny przy pierwszej umowie, to „on już jest”. Niestety – nie. Przy nowej umowie albo aneksie na kolejny okres najmu potrzebne jest nowe oświadczenie, odnoszące się do aktualnej umowy. Stary dokument nie chroni wynajmującego w nieskończoność. To drobny szczegół, który łatwo przeoczyć, a który w razie sporu ma ogromne znaczenie.
Nieprecyzyjnie wskazany lokal zastępczy
Drugi błąd dotyczy lokalu, do którego najemca ma się wyprowadzić w razie egzekucji. W teorii sprawa wydaje się prosta – wystarczy adres. W praktyce to zdecydowanie za mało. Lokal zastępczy musi być dokładnie opisany, z pełnym adresem, danymi właściciela i najlepiej także numerem księgi wieczystej.
Często spotyka się sytuacje, w których najemca wpisuje mieszkanie kogoś z rodziny, ale dane są niepełne albo „na oko”. Brakuje numeru księgi, podpisu właściciela albo formalnej zgody na przyjęcie najemcy. Efekt? W razie problemów ktoś może zakwestionować poprawność umowy i cały mechanizm zabezpieczenia przestaje działać. A tego dało się łatwo uniknąć już na etapie podpisywania dokumentów.

Pominięcie wszystkich dorosłych osób w umowie
Kolejna pułapka dotyczy liczby osób objętych umową. Najem okazjonalny powinien obejmować wszystkich dorosłych, którzy faktycznie będą mieszkać w lokalu. Jeśli w mieszkaniu zamieszka para, a oświadczenie o poddaniu się egzekucji złoży tylko jedna osoba, problem jest gotowy.
W praktyce oznacza to, że egzekucja może dotyczyć wyłącznie tej osoby, która podpisała akt notarialny. Druga – formalnie nieobjęta dokumentem – nadal może zajmować lokal. To jeden z tych błędów, które wychodzą na jaw dopiero wtedy, gdy sytuacja robi się naprawdę trudna. A przecież wystarczyło dopilnować, aby każda dorosła osoba złożyła własne oświadczenie.
Dodatkowy błąd, o którym wiele osób zapomina
Na koniec jeszcze jedna kwestia, często bagatelizowana. Umowę najmu okazjonalnego trzeba zgłosić do urzędu skarbowego w ciągu 14 dni od rozpoczęcia najmu. Brak zgłoszenia powoduje, że umowa traci swój szczególny charakter. Z punktu widzenia prawa staje się zwykłym najmem, bez dodatkowych przywilejów dla właściciela.
To formalność, która zajmuje niewiele czasu, ale jej pominięcie potrafi przekreślić sens całej umowy. A przecież celem najmu okazjonalnego jest właśnie większe bezpieczeństwo.
Dodaj komentarz
Musisz się zalogować, aby móc dodać komentarz.